Już od dłuższego czasu przymierzałem się do poznania tej techniki tworzenia oprogramowania. Zawsze gdy tworzyłem oprogramowanie pisałem jakąś funkcjonalność i gdy uznałem, że to co napisałem działa przynajmniej w części tak jak powinno zabierałem się do testowania. I testowałem, testowałem, debugowałem, testowałem… Czasami na przetestowanie i poprawę, często głupich, błędów potrzeba było o wiele więcej czasu niż na „pierwszą implementację”(która zawsze wydaje się najtrudniejsza). Postanowiłem w końcu „coś z tym zrobić”. A nuż się uda i testowanie nie będzie takie męczące?
Czytaj dalej…